• W 2015 roku przygotowaliśmy pilotażowy Program Gospodarczy. Raport ten został przygotowany przez zespół 30 młodych Polaków.
    Autorami są młodzi ludzie (urodzeni pod koniec lat 80. lub na początku lat 90. XX w.) reprezentujący wiodące krajowe i zagraniczne uczelnie m.in.: Szkołę Główną Handlową w Warszawie, Uniwersytet Warszawski, London School of Economics, University College London oraz młodzi absolwenci, rozpoczynający karierę w instytucjach rządowych i międzynarodowych, w bankowości, doradztwie strategicznym oraz szeroko rozumianym biznesie.
  • Nasza strategia polegała na wdrożeniu proponowanych 35 zmian w polityce gospodarczej, w wyniku których wzrośnie poziom kapitału społecznego, co zachęci podmioty prywatne do inwestycji w innowacje.
    W 13 rozdziałach szczegółowo zdiagnozowano trzy elementy tworzące kapitał społeczny (kapitał ludzki, instytucje oraz infrastrukturę). W każdym z rozdziałów szukaliśmy trzech głównych wyzwań, które ograniczają rozwój danej przestrzeni życia gospodarczego. Następnie przygotowaliśmy odpowiedzi na te wyzwania w postaci konkretnych rozwiązań. Analizy popieraliśmy zarówno badaniami (zagranicznymi i krajowymi), jak i studiami przypadków krajów, które miały podobne wyzwania gospodarcze w przeszłości. Każdy z rozdziałów był konsultowany z czołowymi ekspertami życia politycznego oraz gospodarczego.
  • W ciągu ostatnich 25 lat Polska dokonała olbrzymiego skoku cywilizacyjnego.
    Przez pierwsze 15 lat wolności, od 1990 roku, głównym motorem gospodarki było jej urynkowienie. Uwolniona przedsiębiorczość Polaków gwałtownie zwiększyła produktywność kraju, co napędzało wzrost dobrobytu. Od 2004 r. do pierwszego motoru dołączył drugi, jakim było wejście Polski do Unii Europejskiej. W efekcie relatywny poziom bogactwa przypadający na jednego mieszkańca w Polsce rósł najszybciej wśród krajów postsocjalistycznych. W 1989 r. polski PKB per capita wynosił ok. 35% PKB per capita USA, w 2012 r. wzrósł do 43%.
  • Przyspieszenia wzrostu trwające 20-30 lat niekoniecznie mają trwały charakter.
    Cztery dekady temu podobny poziom bogactwa przypadający na obywatela miały Grecja, Hiszpania oraz Portugalia (42-46% PKB per capita USA w 1970 r.). Po kilkudziesięciu latach szybkiego doganiania zachodu kraje te przestały reformować gospodarki, wpadły w dryf rozwojowy i utknęły w pułapce średniego dochodu (na poziomie 45%-65% PKB per capita USA).
  • Brak zmian w polityce gospodarczej może spowodować, że Polska wpadnie w pułapkę średniego dochodu.
    Według naszych szacunków, do około 2030 r. Polska nadal będzie doganiać zachód i osiągnie najwyższy poziom bogactwa narodowego przypadającego na obywatela (55% PKB per capita USA). Jednak po 2030 r. tempo wzrostu zacznie spadać, a gospodarka utknie w pułapce średniego dochodu (na poziomie 51-53% PKB per capita USA). Nie uda nam się również dogonić ani Grecji, ani Portugalii.
  • Wbrew powszechnej opinii, głównym wyzwaniem dla polskich innowacji nie jest niski poziom interwencji publicznych w badania i rozwój.
    Jest nim brak wydatków sektora prywatnego w innowacje. Z kolei interwencja publiczna nie jest efektywnym sposobem stworzenia z gospodarki eksportera innowacji. Prywatni przedsiębiorcy inwestują w innowacje wtedy, gdy jest to dla nich opłacalne.
  • Innowacyjność gospodarek nie bierze się z państwowych interwencji ani publicznych pieniędzy.
    Zwiększanie innowacyjności w kraju to oddolny, trzyetapowy proces. Podstawą innowacji są pomysły (1. etap). Ludzie obserwują otaczającą ich rzeczywistość, badają ją i proponują nowe usprawnienia. Same pomysły nie są jednak wystarczające – aby miały one znaczenie, muszą zostać wdrożone w rzeczywistości, czyli skomercjalizowane. Może się to stać w postaci patentów, licencji, nowych produktów lub nowych biznesów (2. etap). Skomercjalizowane pomysły zaczynają się rozprzestrzeniać. Rozwiązania stosowane w jednej firmie szybko przenoszą się do innych, co powoduje wzrost innowacyjności oraz produktywności w całej gospodarce (3. etap).
  • Nie oznacza to, że gospodarka nie potrzebuje nowej polityki gospodarczej.
    Uważamy, że potrzebna jest nowa strategia. Polegać ma ona jednak nie na publicznym stymulowaniu innowacji, ale na stworzeniu warunków, w których prywatni przedsiębiorcy zaczną inwestować w innowacje w Polsce. Kraje, którym udało się utrzymać wzrost innowacyjności (np. Korea) przez całe dekady, realizowały publiczne plany gospodarcze, które kierowały gospodarkę w odpowiednim kierunku.
  • Nowa strategia gospodarcza, zamiast publicznego sterowania innowacjami, powinna polegać na aktywnym wspieraniu rozwoju kapitału społecznego.
    Pomysły ludzi (1. etap) to wysoki kapitał ludzki. Aby możliwa była ich komercjalizacja (2 etap), potrzebne są dobrze skonstruowane instytucje. Do rozprzestrzeniania innowacji (3. etap) potrzebna jest infrastruktura. Te trzy elementy tworzą środowisko, które determinuje, jak bardzo rentowne mogą być inwestycje w innowacje. Połączenie kapitału ludzkiego, instytucji i infrastruktury, nazywamy kapitałem społecznym.
  • W Polsce kapitał społeczny jest niedorozwinięty, co w efekcie odstrasza inwestorów prywatnych od lokowania kapitału w innowacje.
    Tworzenie kapitału ludzkiego w Polsce jest nieefektywne. O ile polska młodzież umie rozwiązywać testy lepiej od Amerykanów, to nie radzi sobie z rozwiązywaniem życiowych problemów. Polska edukacja wyższa również jest nieefektywna i mało praktyczna. Z kolei instytucje w Polsce nie wspierają rozwoju. Świadczą o tym średnie wyniki naszego kraju w rankingu dotyczącym warunków prowadzenia biznesu. Szczególnie wysokie są bariery wyjścia oraz wejścia. Ponadto, w wyniku przerwania procesu deregulacji nasza gospodarka jest obecnie trzecią najbardziej przeregulowaną w UE. Polska jest również krajem, w którym poziom kontroli państwa jest najwyższy wśród krajów OECD. Zacofanie polskiej infrastruktury sprawia, że działa ona jak wąskie gardło dla rozwoju. Według naszych szacunków, potrzebne nakłady na infrastrukturę (transport, energetyka, infrastruktura miejska oraz telekomunikacja), które pozwoliłyby Polsce nadrobić zaszłości cywilizacyjne do Europy Zachodniej mogą wynieść około  800-1000 mld PLN.
  • Obecnie debatę o rozwoju kraju zdominowały instytucje – wielkimi nieobecnymi są potrzebne zmiany w kapitale ludzkim i niedoinwestowana infrastruktura.
    Instytucje to bardzo ważny element, wymagający wielu zmian. Jednak stanowią tylko cześć całego ekosystemu, w którym prywatni przedsiębiorcy decydują się na inwestycje w innowacje. W wyniku skoncentrowania na tym elemencie, mało uwagi poświęca się kapitałowi ludzkiemu. Tymczasem to, co było głównym motorem innowacyjnych gospodarek, to kapitał ludzki (Finlandia, Izrael, Korea Południowa). Wielkim nieobecnym w debacie publicznej jest problem wysoce niedorozwiniętej infrastruktury, który ogranicza produktywność i powiększa przepaść cywilizacyjną między Polską a Europą Zachodnią.
  • Raport został przygotowany przez zespół 30 młodych Polaków.
    Autorami są młodzi ludzie (urodzeni pod koniec lat 80. lub na początku lat 90. XX w.) reprezentujący wiodące krajowe i zagraniczne uczelnie m.in.: Szkołę Główną Handlową w Warszawie, Uniwersytet Warszawski, London School of Economics, University College London oraz młodzi absolwenci, rozpoczynający karierę w instytucjach rządowych i międzynarodowych, w bankowości, doradztwie strategicznym oraz szeroko rozumianym biznesie.